Wrzesień 1985 – kilku bohaterów wprowadza się do zrujnowanego dworku. Miejsce jeszcze nie jest nasze, jesteśmy tu na zasadzie zezwolenia gminy na zamieszkanie i użytkowanie.
Od pierwszego historycznego kroku na tej wybranej przez Lamę Ole ziemi miało miejsce kilkanaście zakupów i transakcji.
Akt notarialny potwierdza zamianę wieczystego użytkowania na własność.
W późnych latach 80. Lama Ole zainicjował pomysł zbudowania kilku domków zlokalizowanych w sadzie, dla potrzeb bytowych osób, które chciałyby tutaj zamieszkać i wspierać ośrodek.
Jedyną osobą, która wcieliła słowo w czyn, był Boguś.
Z własnych pieniędzy kupił prefabrykowane podzespoły, które po złożeniu ujawniły użyteczny, choć wątpliwej urody domek.
Komentarz Miśka: „Urodziło nam się brzydactwo, ale kochamy jak własne”. Nie chcąc drażnić właściciela, tylko za jego plecami nazywaliśmy domek wypożyczalnią kajaków .
Nie tylko Lama Ole, ale również wiejące często zachodnie wiatry, przynoszące ciężki zapach, przypominały o czekającej nas wielkiej operacji oczyszczania stawów.
W latach 1995-96 Boguś, po skompletowaniu brygady i finansów, ruszył do akcji. Kilkaset przyczep bagna opuściło nasz teren, a umocnione kamieniem nabrzeża utworzyły piękne miejsce na czystą wodę.
W pierwszych latach, kiedy całą naszą energię pochłaniał dworek, wiejski sklepik pod ręką był prawdziwym skarbem.
Nasze gardła lubiły być schładzane piwkiem, a czasem nawet napojem winopodobnym (koktajlem winnym). Najlepszy z nich, w kapslowanej butelce i o mocy 18%, nosił piękną nazwę „Kasia Baletnica”.
Po czasie jednak okazało się, że tłumek sąsiadów oblegających sklep stał się przeszkodą. Po kilku latach starań udało nam się odkupić budynek razem z działką.
Jego socjalistyczna architektura, kompletnie nie przystająca do piękna dworu została zmieniona i dzisiaj możemy cieszyć się zarówno ładną bryłą budynku, jak i jego funkcją.
„Nagaradża cafe” zawdzięcza swoją nazwę bliskiemu sąsiedztwu stawów, które jak wiadomo zamieszkują nagowie.
Stupa Oświecenia i Stupa Cudów powstały odpowiednio w 1991 i 2002 roku.
Obie inaugurował Lobpyn Tseczu Rinpocze.
Podczas ceremonii inauguracji Stupy Cudów, w obecności 4000 osób Rinpocze powiedział: „Teraz Stupa Cudów będzie wspierała pracę starszej siostry”.
Fragment reportażu z inauguracji stupy – magazyn Diamentowa Droga nr 31, lato 2002:
(…) Oczywiście to co niemożliwe – udało się.
Bo niemożliwe było zebranie 300.000 złotych, niemożliwe było zrobienie konstrukcji żelbetowej w trzy tygodnie, niemożliwe było przycięcie granitu „na wczoraj”. Niemożliwe, a jednak.
Jak wiele warunków musiało się zejść razem, aby wszystko wypaliło! To nie tylko kwestia dobrej karmy i dobrej organizacji.
To jeszcze kwestia przyjaźni, idealizmu i szczodrości, a także czystości i mocy przekazu. A może samo powstanie Stupy Cudów było cudem?
Marzenia o osiągnięciu spektakularnego oświecenia miały spełnić się za wysokim i szczelnym ogrodzeniem z desek, okalającym drewniane pokoiki zbudowane wysiłkiem polskich mnichów.
W skrajnie trudnych warunkach i w tradycyjnym tybetańskim stylu odbywało się tam zamknięte odosobnienie, aż do dramatycznych zmian w latach 1992-93.
Skutkiem tych wydarzeń było rozebranie ogrodzenia, dobudowanie węzła sanitarnego i powtórne pobłogosławienie przez Lamę Ole nowego miejsca do prowadzenia otwartych odosobnień.
Zaczął powstawać wypracowany przez Lamę nowy styl praktykowania Nauk Buddy na Zachodzie – Diamentowa Droga.
W 1991 roku Lobpyn Tseczu Rinpocze był już naszym ukochanym Lamą. Podczas wizyty w Kucharach wyraził życzenie odbycia u nas długiego odosobnienia.
Wszyscy byliśmy przeszczęśliwi.
Stało się oczywiste, że musimy zbudować dla Rinpocze specjalne miejsce, żeby to mogło się wydarzyć.
Rinpocze wskazał lokalizację, szybko powstał projekt i już w trakcie budowy zostały załatwione formalne pozwolenia. Praca przebiegła w stachanowskim tempie i w 1993 roku Rinpocze zamieszkał w nie całkiem jeszcze wykończonym domku, udzielając tysiącom buddystów inicjacji Kalaczakry.
Od tego momentu aż do dzisiaj Domek Rinpocze służy jako mieszkanie dla wielu wspaniałych mistrzów.
Po założeniu przez Lamę Ole rodziny pojawiła się szansa na jej przyjazd do Kuchar. Natychmiast podjęliśmy decyzję zbudowania domu dla potrzeb rodziny Nydahlów.
W ekspresowym tempie na fundamentach żółtego domku powstała nowoczesna konstrukcja i luksusowe wnętrze.
Latem 2021 roku przykręciliśmy do drzwi wizytówkę: „Lama Ole & Anne Nydahl, Kuchary 57”.
Buddyjski Ośrodek Odosobnieniowy
w Kucharach
Kuchary 57, 09-210 Drobin
e-mail: kuchary@buddyzm.pl
tel. +48 24 260 10 56
Misiek: +48 603 581 663
Kuba: +48 663 127 399
Kamila: +48 698 205 998
Nr rachunku:
48 1240 1721 1111 0000 0725 7049
Bank PEKAO S.A. II Oddział w Płocku
Płock ul. Kolegialna 14A
IBAN: PL48124017211111000007257049
(BIC)/SWIFT: PKOPPLPW
Copyright 2025 by Buddyjski Ośrodek Odosobnieniowy w Kucharach